ZAKŁADOWE REKOLEKCJE ADWENTOWE

Napisany dnia: Grudzień 24, 2016

ZAKŁADOWE  REKOLEKCJE  ADWENTOWE

W godzinach popołudniowych ks. Jaśkiewicz Maciej przekroczył bramy Zakładu Karnego we Włocławku.  Przybył do tego miejsca na zaproszenie kapelana, aby poprowadzić rekolekcje adwentowe. Towarzyszyła mu trema, bowiem w takim miejscu jeszcze rekolekcji nie prowadził.

W kaplicy zebrało się sporo zainteresowanych. Na wstępnie pierwszego dnia rekolekcji sami osadzeni poprowadzili koronkę do Miłosierdzia Bożego. W ten sposób będziemy już do końca rozpoczynać kolejny dzień rekolekcji.  Po przedstawieniu się, ks. Maciej rozpoczął naukę rekolekcyjną. Rekolekcjonista wszedł dialog z osadzonymi, co spowodowało, że atmosfera tego spotkania bardzo się ożywiła. Mówił o roli pasji w życiu człowieka. Pytał, co kto rozumie pod tym pojęciem. Odpowiedzi były różne.

Pasją księdza Macieja są motory. Opowiedział jak do tego doszło. Mówił, że grupa zaczęła się od czterech osób, a z czasem zaczęła się rozrastać. Zaczął się dialog, padały pytania.   Zakończył ten dzień wspominając Abrahama, męża wiary.

W kolejnym dniu, a był to piątek, sprawił wszystkim miłą niespodziankę. Na spotkanie przyniósł oryginalny strój motocyklisty, w który się ubrał. Mówił, że pasja, którą on żyje, pozwala mu budować zdrowe relacje z innymi, pomagać innym kiedy mają problemy. Wspólne wypady, wyjazdy na wycieczki, nawet poza granice kraju, zawsze wiążą grupę ze sobą. Zawiązują się przyjaźnie.  Mówił, że także będąc w więzieniu można mieć pasję, rozwijać ją w sobie, a przez to siebie, że można nią zarażać innych. Dzięki temu powstaje zdrowa wspólnota, zmienia się sposób myślenia, tym samym postępowania. Rodzi się wzajemny szacunek do siebie. Rekolekcjonista cały czas odnosił wszystko do wiary. Lecz aby to zaistniało, to trzeba tego chcieć. Trzeba chcieć dobra, czynienia dobra.

Opowiedział bajkę o człowieku, który wpadł w głębokie tarapaty, stracił pracę w młynie i groziła mu wraz z żoną i dziećmi eksmisja na bruk. W swojej biedzie zwrócił się do Jezusa, który stanął na jego drodze w postaci przydrożnej figurki. Wylał przed Nim cały swój żal i został wysłuchany.  Chodzi o to, aby w chwilach trudnych nie uciekać w rozpacz, tylko zwrócić się do Tego, który nie tylko wysłucha, ale przyjdzie z pomocą. Potrzebna jest jednak wiara. Był to dzień spowiedzi i przygotował do sakramentu pojednania.

W ostatnim dniu – kolejna niespodzianka.  Swoją obecnością na Eucharystii zaszczycił nas zespół Emmanuel z Topólki, który liturgię uświetnił śpiewem i grą.

Rekolekcjonista mówił o Janie Chrzcicielu, o jego wyglądzie, o jego relacji do tak długo oczekiwanego Zbawiciela.  Powiedział, abyśmy szczególnie w tym miejscu byli w swoim postępowaniu tak prości, naturalni, jak Jan Chrzciciel w dawaniu świadectwa o Synu Bożym. Dla Boga nikt nie jest stracony, choćby nie wiadomo jaki grzech popełnił. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat nad śnieg wybieleją.

Atmosfera w czasie trwania rekolekcji adwentowych, dzięki tak wielkiej otwartości ze strony rekolekcjonisty, była naturalna i żywa. Na zakończenie podziękowanie złożył jeden z osadzonych – pan Waldemar. Uczynił to bardzo dynamicznie i żywiołowo.

Zespół zrobił jeszcze jedną niespodziankę przed rozejściem się – dał krótki koncert kolęd. Osadzeni również włączali się w śpiew.

I tak upłynął ostatni dzień rekolekcji adwentowych, których zadaniem było przygotować wszystkich do świąt Bożego Narodzenia.

o.  Marek – kapelan ZK we Włocławkdsc_8870-1024x768 dsc_8876-1024x768