40. dnia po Bożym Narodzeniu obchodzone jest Święto Ofiarowania Pańskiego, znane również jako święto Matki Bożej Gromnicznej. Ukazuje ono Maryję przynoszącą światu Światłość prawdziwą, jaką jest Jezus Chrystus. Od 1997 roku, decyzją Ojca Świętego Jana Pawła II, tego dnia obchodzony jest również Dzień Życia Konsekrowanego.

Z tej okazji Mszy św. o godz. 12.00 w licheńskiej bazylice przewodniczył bp Krzysztof Wętkowski, ordynariusz diecezji włocławskiej, a osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby, dziękując Bogu za dar powołania.

Jaka jest Twoja wewnętrzna motywacja?

Homilię podczas Mszy św. wygłosił ks. Sławomir Homoncik MIC, kustosz licheńskiego sanktuarium. Nawiązując do Ewangelii według świętego Łukasza opisującej scenę ofiarowania Jezusa w świątyni skupił się głównie na postaci Maryi.

Odwołując się do słów o „dniach oczyszczenia Maryi według prawa Mojżeszowego”, przypomniał zgromadzonym, że kobieta izraelska po urodzeniu syna miała wówczas czterdzieści dni na oczyszczenia, by móc niejako wejść ponownie w rytm życia świątyni. Kapłan postawił więc pytanie:

– Czy Maryja, jako Ta, która była niepokalanie poczęta, która porodziła Syna pozostając dziewicą, potrzebowała takiego oczyszczenia? Jeśli podjęła akt oczyszczenia, gdy upłynęły przepisane Prawem dni, kiedy przyszła do świątyni, to co nam chce pokazać? Co Matka Najświętsza nam, osobom konsekrowanym, dzisiaj chce przekazać?

Ks. Homoncik podkreślił, że trudno podejrzewać Matkę Najświętszą o działanie dla pozorów, czy z obawy przed opinią innych. Jej obecność w świątyni nie była zewnętrznym gestem podporządkowanym ludzkim oczekiwaniom, lecz owocem głębokiej, wewnętrznej
motywacji. Maryja przyszła do świątyni, ponieważ pragnęła wypełnić wolę Boga objawioną w Prawie i pozostać z Nim nieustannie zjednoczona w sercu. To, jak zostanie odebrana przez świat było dla niej bez znaczenia.

– My, jako osoby konsekrowane, działające w różnych miejscach, podejmujące różne obowiązki, czasem może nie takie, jakie byśmy chcieli, możemy przeżywać większy lub mniejszy konflikt wewnętrzny. [..] Nie daj Boże, żeby w życiu zakonnym były obecne, jakże często eksponowane przez współczesny świat motywacje typu: czuję, to robię, nie czuję, to nie robię. Jeśli w moim sercu jest jedność z Bogiem, czy przynajmniej dążenie do jedności, to podejmuję wiele obowiązków, których mogę nie czuć, ale mam w nich głębsza motywację. Mogę się w nich po ludzku nie odnajdywać, ale je robię dlatego, że mój Pan, mój Oblubieniec, Ten, który mnie powołał, Ten którego kocham, On mi to zadanie zlecił. On mnie posłał.

Odnowienie ślubów i przyrzeczeń

Po homilii osoby konsekrowane odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia. Ksiądz Adam Stankiewicz MIC, przełożony wspólnoty domu zakonnego Księży Marianów, wprowadzając do obrzędu przypomniał, że sakrament chrztu jest fundamentem na drodze rad ewangelicznych. Przed biskupem Krzysztofem Wętkowskim, pośród wiernych zgromadzonych w bazylice, osoby konsekrowane odnowiły swoje zobowiązania, prosząc Boga o łaskę wierności powołaniu.

Czego najbardziej potrzebują osoby konsekrowane?

O potrzebie modlitwy za osoby konsekrowane mówił uczestniczący w obchodach święta ks. Paweł Olszewski MSF, rektor seminarium duchownego Misjonarzy Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim. Podkreślił, że w obecnych czasach szczególnie ważna jest modlitwa o
wierność powołaniu.

– Jest mało powołań, dlatego tym bardziej ci, którzy już odpowiedzieli na Boże wezwanie, potrzebują modlitwy, aby trwali w tym darze, jakim jest życie konsekrowane – zaznaczył.

Kapłan zwrócił również uwagę na potrzebę odwagi w rozeznawaniu drogi życiowej.

– Nie należy bać się tego, co nieznane, ani tego, co Bóg dla nas przygotował, nawet jeśli nie zawsze jest to zgodne z naszymi planami – mówił.

Spojrzenie biskupa na przyszłość życia konsekrowanego

Biskup Krzysztof Wętkowski, zapytany o przyszłość życia konsekrowanego, podkreślił, że patrzy na nią z nadzieją. Zauważył, że przez dwa tysiące lat historii Kościoła życie konsekrowane było zawsze obecne i trwało mimo trudności i przemian.

– Ta forma życia jest konieczna i niezbędna dla Kościoła, dlatego wierzę, że także w przyszłości będzie miała swoje miejsce – powiedział ordynariusz diecezji włocławskiej.

Mówiąc natomiast o towarzyszeniu osobom rozeznającym powołanie, bp Wętkowski wskazał, że kluczowa jest przede wszystkim obecność.

– To jest bardzo ważna rzecz, żeby być obecnym, a także być gotowym do odpowiedzi na pytania, z jakimi przychodzi młody człowiek. Często te pytania będą może nawet dziwne, niezrozumiałe, ale ważne, żeby mu towarzyszyć, żeby na te pytania, które on w sobie nosi pomóc mu odpowiedzieć.

Żródło: lichen.pl